Start
Starość to nie koniec świata
Artykuł autorstwa Katarzyny Woynarowskiej
Jak kochałeś ludzi, to ta miłość wróci...
– twierdzi dyrektor Domu Seniora w Drużykowej Mariusz Pocałujko, na zdjęciu – z mieszkanką domu
Wieś Drużykowa, niedaleko miasteczka Szczekociny w województwie śląskim. Niskie zabudowania gospodarcze przy drodze, w centrum wsi kościół, wokoło płaskie pola po horyzont, zakończone daleką linią lasu. 150 metrów w lewo od kościoła zadbany budynek – Dom Seniora prowadzony przez Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Charytatywnych im. Matki Teresy z Kalkuty w Częstochowie – to cel naszej podróży. – Ostatnio wiele złych słów powiedziano o domach seniora – wyznaje prezes Stowarzyszenia Lech Matysiak. – Proszę przyjechać do nas, rozejrzeć się, porozmawiać z ludźmi. I, dla jasności, nie potrzebujemy reklamy – zastrzega – chodzi o prawdę. Uogólnienia są zazwyczaj krzywdzące…
W Drużykowej Cuda Matki Teresy
Artykuł autorstwa Katarzyny Cinzio
Każdemu może się zdarzyć taka sytuacja. Ułożone, i to dostatnio, życie, że tylko odcinać kupony od przepracowanych ciężko lat. Aż pojawia się coś, co powoduje raptowne zmiany planów. Na przykład ktoś z rodziny zapada na ciężką chorobę, która czyni go niedołężnym, wymagającym stałej opieki – na chorobę, z której żaden lekarz nie wyleczy, z którą żaden szpital nie przyjmie na oddział; ludzie w białych kitlach bezradnie rozłożą ręce: „z medycznego punktu widzenia, proszę państwa, nic już nie można zrobić”. Czasem rodzina poradzi sobie z taką sytuacją, rozpisze dyżury, terminy wizyt u lekarza, rehabilitanta, daty powtórzenia recept.

